Wspomnienie o ojcu – więźniu niemieckiego obozu pracy dla Żydów w Łazach: relacja z 23 spotkania z cyklu Znane i nieznane losy bliskich

Uczestnicy 23 spotkania z cyklu znane i nieznane losy bliskich siedzący przy stoleKwietniowe spotkanie z cyklu Znane i nieznane losy bliskich było kontynuacją Akcji Żonkile 2022, w której Biblioteka w Łazach corocznie bierze udział. W tym roku po raz dziesiąty Muzeum Polin w Warszawie przygotowało wiele działań upamiętniających rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Tegorocznym motywem przewodnim akcji była miłość i jej różne oblicza w czasie II wojny światowej i powstania w getcie warszawskim, a wśród nich miłość braterska, miłość rodzicielska. Słowo przewodnie stało się inspiracją do opowiedzenia historii miłości rodzicielskiej z czasu II wojny światowej do swojego dziecka, jak również opowiedzenia historii miłości swoich dzieci do rodziców. Wprawdzie są to dzieje rodziny, która obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, jednak  w jej losach pojawia się tragiczny epizod związany z Łazami w czasie II wojny światowej. To miłość bezgraniczna rodziców do jedynego dziecka Eddiego Willnera pochodzącego z rodziny żydowskiej (prawdziwe imię Helmwood celowo zmienione, bo w Belgii było zbyt niemieckie) przyczyniła się do rozłąki z synem aby ratować i chronić  go przed prześladowaniami w Niemczech po wydarzeniach Nocy Kryształowej. Niestety na krótko, ponieważ narastająca polityka niemiecka skupiona na eksterminacji  Żydów na terenie Belgii i Francji, gdzie potem rodzina przebywała już razem w obozach internowania, nie dała mu tego bezpieczeństwa. Połączona rodzina pomimo zorganizowania fałszywych dokumentów  trafiła do obozu pod Paryżem skąd pociągiem jak wielu innych przewieziona została na tereny ziem polskich okupowanych  przez Niemców. W drodze pociąg zatrzymał się na niewielkiej stacji i Eddie został skierowany wraz z ojcem do obozu pracy. Potem było kilka jeszcze mniejszych obozów pracy. Jednym z nich był niemiecki obóz pracy w Łazach (który znajdował się w okolicy obecnej ulicy Fabrycznej i Wysockiej). Matka Eddiego wraz z innymi „pasażerami” pociągu śmierci trafiła do Auchwitz, gdzie została zagazowana w komorach śmierci. Jak wspominał Eddie Willner, to że został skierowany do pracy w niemieckim obozie  na chwilę oddaliło widmo śmierci. Jak  mogliśmy się dowiedzieć z relacji o jego dalszych losach, wydarzyło się jeszcze kilka takich zdarzeń w tym ogromie nieszczęścia. Niestety tragizm wojny i praca ponad siły sprawiły, że zmarł też jego ojciec. Młody Eddie został sam spośród grona 27 członków swojej najbliższej rodziny.

Po latach znów mogliśmy zaobserwować piękne uczucie miłości, tym razem syna do ojca, które przywiodło Alberta Willnera do Europy z odległej Ameryki Północnej by podążać śladem jego tułaczego życia, pełnego cierpienia i pracy ponad siły w niemieckich obozach pracy. To podczas tej podróży odwiedził Łazy w 2017 roku, potem jesienią 2019, a w 2020 roku wraz z przyjaciółmi przeszedł w marszu śmierci ze Sławęcic koło Kędzierzyna Koźla do dzisiejszej Rogoźnicy (wówczas był to obóz koncentracyjny Gross Rosen).  Miłością do ojca kierowała się również  Nina Willner (córka), która wraz z bratem Michaelem odwiedziła Łazy wiosną 2019 roku, przemierzając miejsca, w których był więziony w czasie II wojny światowej ojciec. Podczas spotkania prezentowane były fragmenty wypowiedzi zarówno Alberta i Niny Willner.

Skip to content