Książka mojego dzieciństwa (30 czerwca 2011 r.)

Czerwcowe spotkanie DKK w naszej bibliotece odbiegało w swej formie od dotychczasowych spotkań. Nie było bowiem jak zwykle dyskusji na temat jednej przeczytanej książki. Uczestniczki spotkania przedstawiały książki, które je najbardziej zafascynowały w latach młodości. Mówiły też co je skłoniło do zamiłowań czytelniczych.

Dla przykładu – pierwsza otrzymana przeze mnie książka miała piękną białą okładkę, ze złoconymi literami tytułu „Bożenka”. Opowiadała o dziewczynce takiej jak ja. Zachwyciła mnie ta książka i podbudowała, jako że sama mogłam ją przeczytać. Potem były piękne wiersze M. Konopnickiej i opowiadania E. Szelburg-Zarembiny. A było to w czasie okupacji hitlerowskiej, kiedy o książki było trudno. Zaraz po wojnie zdobyłam „Ogniem i mieczem” i zakochałam się w Sienkiewiczu. Zachwyciłam się „Panem Tadeuszem” i popełniłam kilka wierszy.

Każda z nas miała jakieś bodźce, przeżycia związane z zamiłowaniami czytelniczymi. Mówiłyśmy też o pięknie książek Kraszewskiego, czy wątkach patriotycznych Rodziewiczówny. Nie zapomniałyśmy również o ciekawych interesujących nas wydaniach współczesnych. Chociażby  mówiące o elitach politycznych Drugiej Rzeczpospolitej.

Jednakże ogólnie stwierdziłyśmy, że ciekawiej jest przeczytać książkę, niż obejrzeć film na jej podstawie. Bowiem nasza własna fantazja potrafi stworzyć bardzo ciekawe wersje, obrazy na podstawie przeczytanej treści. Film natomiast przekreśla naszą fantazję. Utożsamia postacie z książki z aktorem.

Trzeba stwierdzić, że bardzo ciekawe są te nasze spotkania w DKK i chętnie na nie przychodzimy.

Maria Płatek

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: