Jonas Karlsson “Rachunek” (29.09.2016 r.)

29 września odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Jego uczestniczki omawiały książkę „Rachunek” Jonasa Karlssona – szwedzkiego dramaturga, pisarza i aktora wielokrotnie nagradzanego za świetne role, który w swoim utworze starał się przedstawić definicję szczęścia, czym „zaprosił” klubowiczki do rozmyślań i rozmowy o tym, co tak naprawdę można nazwać szczęściem.

W następujący sposób książkę zrecenzowała Elżbieta Szafruga: „Pewien Szwed prowadzący niezbyt skomplikowane życie otrzymuje od World Resources Distribution rachunek opiewający na sześć milionów koron. Bagatelizuje całą sprawę, sądząc, że jest to jakaś pomyłka. Ponaglenie do zapłaty wraz odsetkami wywołuje w nim niepokój i potrzebę wyjaśnienia nieporozumienia. Kontaktuje się z przedstawicielką W.R.D. Maud Anderson, a jego telefoniczne rozmowy przypominają mu o fakcie wypełniania ankiet dla Firmy. Na ich podstawie za pomocą skomplikowanych obliczeń z udziałem psychiatrów, psychologów i bankowców zostaje wyliczony rachunek za dotychczasowe życie. W myśl zasady „Dostajesz czy dajesz” ocenie podlegają kolejne osoby na całym świecie. Jaką drogę wybrać w tej absurdalnej sytuacji, kiedy brak zasobów finansowych i majątku utrudnia spłatę długu? Mężczyzna zadaje sobie pytanie dlaczego musi zapłacić, jeśli wiódł życie bez pragnień i dążeń do osiągnięcia czegoś więcej. Jak skończy się ta niesamowita historia?”.

Swoje osobiste przemyślenia dodała również Melania Gawor, stwierdzając, iż „każdy człowiek jest indywidualnością. Realizuje własną drogę do szczęścia, które nie zależy od osiągnięć, statusu, posiadanej fortuny. Nigdy nie jest ani tak szczęśliwy, ani tak nieszczęśliwy, jak uważa. Są tacy, którzy wciąż gonią za szczęściem, a ono jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki”.
O samej treści książki mówiła w następujący sposób: “Po otrzymaniu gigantycznego rachunku za życie, które nie głaskało go po głowie, bohater książki Karlssona dochodzi do wniosku, że nie było ono takie beznadziejne. Mimo różnych przeżyć zachował poczucie własnej wartości. Potrafił dostrzec uroki życia i widzieć ich sens. Starał się cieszyć każdą chwilą teraźniejszości. Z dobrych i złych wspomnień umiał wydobyć ziarenka dobra i piękna”.
Jedno jest pewne – Karlsson w ciekawy sposób pobudza do refleksji nad życiem i w zawoalowany sposób namawia do łapania szczęścia i wyszukiwania go w chwilach, których często nie doceniamy lub traktujemy jako pewnik.